• Wpisów:3
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 01:11
  • Licznik odwiedzin:1 565 / 2141 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Im więcej wiem o tym jak należy się odchudzać, tym większy mam z tym kłopot. Kiedyś wystarczyło nie jeść i się chudło. Teraz przejmuję się czymś takim jak utrata masy mięśniowej. Nie mogę ćwiczyć- w każdym razie nie tak aby spalać. Mam problemy z kolanami. Basen to w tym wypadku wybawienie, ale z akademika mam dosłownie całodniową pielgrzymkę.Uprawiam więc zmodyfikowany Skalpel Chodakowskiej (na którym z reszta kolana rozwaliłam i przy okazji odkryłam ich wrodzoną wadę).
Tylko...jak jeść? Oto jest pytanie 1200kcal? Ale czy to nie za mało? Cy liczyć węglowodany? Czy stać mnie na to zęby liczyć węglowodany i zajadać się białkiem? Dodatkowa komplikacja jest to że chciałam odstawić produkty pochodzenia mlecznego...
no tak...jak jeść?
 

 
Dostałam dzisiaj serwetki i ogarnął mnie szał! Mam ochotę wszystko zakleić!

Oto mój pierwszy "wynalazek"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witajcie. Chciałam od jakiegoś czasu założyć bloga-na początek niech będzie mini blog. Dużo będzie tutaj o moim odchudzaniu, ale myślę że wiele innych wątków tutaj poruszę.
Do następnego wpisu, trzymajcie się.

Skyler.